12-21-2025, 01:49
Cześć wszystkim!
Ostatnio sporo podróżuję po kraju i widzę, że mimo masowych zakupów nowego taboru, nasze "klasyki" wciąż trzymają się mocno. Zastanawia mnie jednak granica między opłacalnością modernizacji a kupnem zupełnie nowych jednostek.
Chciałbym poznać Wasze zdanie na kilka tematów:
Dla mnie jako mikola, widok starej "siódemki" w klasycznym malowaniu ma swój klimat, ale jako pasażer oczekuję 160 km/h i ciszy. Jak to pogodzić? Czekam na Wasze opinie i zdjęcia z ostatnich łowów na szlaku!
Ostatnio sporo podróżuję po kraju i widzę, że mimo masowych zakupów nowego taboru, nasze "klasyki" wciąż trzymają się mocno. Zastanawia mnie jednak granica między opłacalnością modernizacji a kupnem zupełnie nowych jednostek.
Chciałbym poznać Wasze zdanie na kilka tematów:
- Fenomen "Alicji" i "Tygrysów": Jak oceniacie najnowsze modernizacje jednostek EN57? Czy komfort jazdy (klimatyzacja, wyciszenie) w zmodernizowanym "kiblu" jest Waszym zdaniem akceptowalny na liniach regionalnych, czy to tylko pudrowanie trupa?
- EP07 po liftingu: Widziałem niedawno materiał w TVP o odnawianiu zasobów narodowych przewoźników. Czy te lokomotywy mają szansę przetrwać kolejne 10 lat przy rosnących prędkościach na magistralach? Czy nie lepiej byłoby postawić na całkowitą wymianę floty na coś w stylu lokomotyw Dragon?
- Utrzymanie zabytków: Czy Waszym zdaniem PKP powinno bardziej inwestować w skanseny kolejowe (jak Chabówka czy Wolsztyn)? Często w reportażach regionalnych w TVP3 słyszy się o niszczejących parowozowniach – serce boli, gdy patrzy się na te zabytki techniki.
Dla mnie jako mikola, widok starej "siódemki" w klasycznym malowaniu ma swój klimat, ale jako pasażer oczekuję 160 km/h i ciszy. Jak to pogodzić? Czekam na Wasze opinie i zdjęcia z ostatnich łowów na szlaku!

